Jeżyce nie stara się być modne. Po prostu jest. Tu mieszkają studenci Uniwersytetu Artystycznego, kawa jest zawsze single origin, a mury pokrywają się muralami, których nie było jeszcze w zeszłym miesiącu. Przejdź się Roosevelta w sobotnie południe — mijasz targ vintage, wegański burger z kolejką za drzwiami i trzy osoby kłócące się o jakiś film, którego nazwy nie kojarzysz.
Nigdzie w Poznaniu nie uświadczysz tylu artystów, projektantów i muzyków co tutaj. Ale to, co naprawdę definiuje tę dzielnicę, to tempo — na tyle spokojne, że coś tu widać, na tyle żywe, że zawsze coś się dzieje. Sobotnie poranki pachną tu prawdziwą kawą. Piątkowe noce brzmią jazzem, który wycieka z piwnic.
Jeśli quiz skierował cię właśnie tutaj, to lubisz głębię bardziej niż hałas. Wolisz miejsce, które istnieje od 20 lat, od tego, które otworzyło się w zeszłym tygodniu. Pewnie masz swoje zdanie o fontach. Jeżyce to twoja baza.